yuu
11.04.2008 :: 23:21
Mężczyznę prawdziwego poznaje się po tym, jak kończy, ktoś rzekł. Right:]Nie ma to jak spakować manatki i przed siebie, gdy nas już nic nie trzyma. Udanej drogi.
11.04.2008 :: 21:45
Nigdy. Jestem chaosem. Męczy mnie stagnacja.
strach-w-garstce-popiolu
11.04.2008 :: 20:17
coś się kończy, coś sie zaczyna, jak często mawiał A. Sapkowski.
Nie meczą cię te ciągłe zmiany? :)
encja
11.04.2008 :: 00:50
No, dzięks za cynk.
Nie mogę pozbyć się wrażenia, że w tytule bloga zawarłeś wiele skojarzeń. Ja na przykład widzę tam coconut i bounty. "B" już zjedzone.
viki
10.04.2008 :: 19:53
ze tak
mysle ze raczej nie ustalisz kto byl pierwszy
Miss Jones
10.04.2008 :: 15:49
początek i zakończenie równie dobre
Mr.Mey
10.04.2008 :: 11:27
Wiesz, w zasadzie też tylko cytujesz ;)
Krazov
10.04.2008 :: 11:11
Że Leszek Miller? Myślę, że on tylko cytował.
viki
10.04.2008 :: 11:10
a pamietasz jak skonczyl, ten ktory tak mowil ;>
Bee
09.04.2008 :: 23:59
Wielki dzień i wielka chwila,
wrzawa śmiechów lęk ukryła
Pędzą mali na rowerach,
pędzą mali w karuzelach
Kolorowe baloniki,
sztuczne kwiaty na strzelnicy
Pędzą mali na rowerach,
pędzą mali w karuzelach.'
zdrowia, szczęścia, powodzenia na nowej drodze życia:]
w sumie skoro facet ma lepiej kończyć to kobieta powinna lepiej zaczynać, a mi to nigdy nie szło...c.b.d.o.
[iść do Starowicza?]
09.04.2008 :: 21:40
chcesz zarobić kupe kasy w internecie? Praktycznie za darmoche - nic nie inwestujesz? Haha, jak checsz wiedzieć jak to zrobić, odwiedzaj mnie regularnie;)
zrowszy tzn? psychicznie?;>
09.04.2008 :: 21:27
początki. jestem o jeden wpis lepsza ;)
[
wróć]
Komentowana notka:
Witajcie w naszej bajce,
Słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa,
Zatańczą w koło drzewa.
Zmieniałem blogi tak często, że nie ma sensu pytać po co. Mój typ tak ma. Poprzedni się wyczerpał. Beck powiedział, że to jest jak z butami - w którymś momencie się je wyrzuca. Ja czynię to z niebywałą lekkością. Już taki jestem.
Ten wpis powstaje tylko w jednym celu - ażebym mógł się pobawić z layoutem.
Niemniej jednak zapraszam do lektury nadchodzących notek. Będzie zabawnie, życiowo, choć mniej osobiście i takie tam.
(Muszę przyznać, że miewałem mądrzejsze początki blogów, ale byłem wtedy na ogół zdrowszy. Nvrmnd, podobno ważne, jak się kończy.)